facebook
 

"Paradiso", fotorelacja z premiery

Gromkie oklaski, wybuchy śmiechu oraz łzy wzruszenia. Reakcje publiczności podczas premiery spektaklu Michała Borczucha były bardzo żywiołowe. W "Paradiso" szczególnie zachwycili nieprofesjonalni aktorzy, który poprzez swoją fizyczność i materialną obecność na scenie stworzyli niepowtarzalny i tajemniczy klimat. 
 
Paradiso Michała Borczucha jest opowieścią na motywach Raju – ostatniej części Boskiej Komedii Dantego. Podstawową motywacją dla stworzenia spektaklu obfitującego w improwizacje jest przeczucie, że przestrzenie teatru, raju i autyzmu uzupełnią się wzajemnie i stworzą świat nowy, zaskakujący i autentyczny.
 
Budulcem Paradiso jest fantazja na temat logiki świata osób ze spektrum autyzmu. W Boskiej Komedii Dantego kluczową postacią był przewodnik, który pokazywał i objaśniał świat. Można przypuszczać, że przewodnikami po świecie Paradiso będą profesjonalni aktorzy. Oni tworzą ramę dla działań, zawiązują kluczowe elementy w strukturze spektaklu i realizują narrację. Jednak tylko osoby z autyzmem mogą oprowadzać po alternatywnym świecie Paradiso, ponieważ ten świat zbudowany jest na ich zasadach.
 
Rzeczywistość osób z autyzmem składa się z prostych, klarownych gestów, jest uproszczeniem skomplikowanej struktury świata. Sama w sobie stanowi wyabstrahowany schemat – jak plan metra w Londynie, który zawiłą i niejednorodną sieć połączeń i tuneli sprowadza do czytelnych linii. Esencją istnienia stają się czynności powtarzalne, które określają świat, tworzą jego ramy, dają poczucie bezpieczeństwa. Niektóre osoby z autyzmem nie dysponują wyobraźnią abstrakcyjną, w umysłach innych tworzą się kolaże – zbiory  informacji wyodrębniane z powodu tematu, fonetyki bądź wizualnych skojarzeń. Fragmentaryczność tych obrazów przywodzi na myśl dadaistyczne fotomontaże, albo działanie przeglądarek internetowych, które na podstawie jednego hasła układają tysiące stron i odniesień, czasem zupełnie przypadkowych.
 
Aktorzy muszą ulec przemianie, aby odnaleźć się w Paradiso. Muszą przedefiniować swoją pozycję i role. Tymczasem osoby z autyzmem są doskonałymi aktorami-amatorami. Nic nie odgrywają, nie wcielają się w role. Nie pamiętają tekstu. Pomimo tego, a może właśnie dlatego stają się równorzędnymi partnerami.
Paradiso to przede wszystkim opowieść o spotkaniu dwóch światów: opis płaszczyzny, na której to spotkanie staje się możliwe. Paradiso wydarza się na nowo w każdym z epizodów. Autentyczne sytuacje realizują się w ramach wymyślonego świata. To ta relacja buduje podstawowe napięcie i sens tego projektu. Każdy pokaz jest indywidualizacją zarysu scenariusza zbudowanego na sekwencji sytuacji. Każda scena staje się odrębną próbą, odrębnym rzutem monetą w liczeniu prawdopodobieństwa. Kolejną materializacją możliwości, grą, sprawdzeniem.
 
Osoby z autyzmem zaangażowane w projekt Paradiso związane są z Farmą Życia, jedynym w Polsce ośrodkiem stałego pobytu dla dorosłych osób z autyzmem. Pracują w Gospodarstwie Ekologicznym w Więckowicach, 15 km od Krakowa, w "raju na ziemi".
 
 
 
 
fot. Tomasz Wiech///